Pierwsze kroki.

Pierwsze kroki w życiu duchowym są bardzo fajne, ponieważ w miarę łatwo o łaskę i spełnienie. Wiara polega na realizacji czynów wielkich. Boga cieszy, kiedy może dawać Dużo, jednak dostać dużo, trzeba się odpowiednio napracować.

Zacznijmy od początku.
Wiesz już coś o Bogu lub już masz za sobą długą praktykę obcowania albo nie wiesz nic.

Twoje życie polega na realizowaniu swoich własnych planów i zachcianek.
Dobrze, bo przecież BÓG również chce dla ciebie wszystkiego, co najlepsze, czyli -wnioskując- Ty oraz Bóg myślicie nad tym samym, tj. żeby wyciągnąć możliwie najlepsze owoce z własnej pracy.

Na początku nasz Władca nie wymaga żadnych poświęceń, ale kocha cię i wspiera cię, dlatego wykorzystaj Jego Moc do własnych celów (jakiekolwiek są).  Zwróć się myślą lub modlitwą o wsparcie, żeby ci się udało/powiodło.

Nie przejmuj się, jeżeli robisz coś innowacyjnego, ponieważ to dopiero twój początek drogi duchowej. Jeśli ktoś będzie negował twoje zamiary, a ty mimo wszystko swoje zaufanie masz w Panu, to racja jest po Twojej stronie!
(Mk 9:38) “Powiedział mu Jan:
– Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto wyrzucał czarty w Twoje imię i zabranialiśmy mu, ponieważ nie chodzi razem z nami.”
(Mk 9:39) “A Jezus powiedział:
– Nie zabraniajcie mu, bo ten, przez którego działa [nadziemska] moc w imię moje, nie będzie mógł wkrótce Mi złorzeczyć.”

Początek drogi duchowej polega na dalszym życiu po swojemu, ale dodajesz elementy, które mają Ci pomóc w osiągnięciu celu.
Zobaczysz pierwsze efekty!

  • Będziesz bardziej pewny siebie, ponieważ wspiera cię również siła wyższa.
  • Spokój ducha – w momentach kryzysowych zwracasz się do Boga i to uspokaja twoje zmagania.
  • Sens działania. Uzupełniasz własną akcję o zaplecze duchowe.

Żyjesz dalej, jak tylko zapragniesz, i jeszcze bardziej szczęśliwy, bo właśnie wspiera cię sam Pan nieba i ziemi. Ten rozwój nazywa się Mistyką.
Dokładniej rzecz ujmując, wchodzisz w relację z Bogiem. Tak jak z drugim człowiekiem poznajesz go, dowiadujesz się o nim więcej, spędzacie coraz więcej czasu razem itd.
Tylko że jest to BÓG. Jeżeli nie wiesz, o co chodzi, to zrozumiesz, jak tylko Go poznasz.
Mam na myśli to, że On nie jest twoim kolegą! Tylko Władcą.
Dlatego lepiej Mu zaufać niżeli się z nim spierać.

Twój dalszy rozwój może być niespodzianką.
Możesz nieoczekiwanie dostać możliwość przeskoku na poziom, o którym wcześniej nawet nie myślałeś. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, żeby działać tak, jak On chce.
Samowolka może wiązać się z szkodą. Nie zawsze musi być po Twojemu.
Pokornie i spokojnie.

Przygoda z wiarą polega na wpojeniu do swojego życia elementów, które BÓG od ciebie wymaga. Masz stać się narzędziem w Jego rękach, np. Nasz PAN wolał wypełnić obowiązek nadany mu przez Ojca niżeli przeżyć życie po swojemu.
(Mt 16:21) Odtąd Jezus zaczął otwarcie mówić swoim uczniom, że musi iść do Jerozolimy, że ma wiele wycierpieć od starszyzny i arcykapłanów i nauczycieli Pisma i umrzeć, a na trzeci dzień zmartwychwstać.
(Mt 16:22) “Piotr, wziąwszy Go na bok, zaczął Go strofować:
– Miej litość nad sobą, Panie, to Cię nie może spotkać!
(Mt 16:23) “A [Jezus], odwróciwszy się, powiedział Piotrowi:
– Zejdź mi z oczu, kusicielu, nakłaniasz Mnie do złego. bo nie po bożemu myślisz, ale po ludzku.”

Zauważ, jakim bezsensem byłoby postąpienie inaczej, tym bardziej że od BOGA i tak nie uciekniesz. To, że myślimy “po ludzku”, nie jest niczym złym, W końcu jesteśmy Ludźmi i możemy się mylić, ale trzeba “Bać się Boga“, bo to od Niego wszystko zależy.

Rozwój duchowy jest stopniowy, powolutku idziesz do góry.
Często dalszy progres zależy od rezygnacji z samego siebie, własnych planów, marzeń i sposobów zachowań. Nie możesz zapierać się i udawać, że wiesz lepiej, co jest dobre dla ciebie, ponieważ nie wiesz, co przyniesie przyszłość. To jest też rozwój zaufania.
(Łk 9:24) Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa.

Życie duchowe w dalszym rozwoju nie jest przeznaczone dla każdego.
Samo to, że masz możliwość rozwoju, jest łaską. Nie każdemu jest to dane, dlatego ważne jest aby się zaprzeć i robić wszystko to, co On każe.

W każdym razie nie myśl o tym, co będzie w przyszłości i nie martw się.
Nigdy nie dostaniesz za ciężkiego krzyża, którego byś nie potrafił unieść.
Im cięższy, tym większe bohaterstwo, ale na spokojnie, bo każdy ma swój krzyż.

Podsumowując:

Żyj własnym życiem, tak jak tego pragniesz. Myśl o Bogu pozytywnie, On nie wymaga od ciebie żadnego działania.
To ty pragniesz łaski od niego. Bierz, ile tylko jesteś w stanie unieść.
(Mt 6:34) “Nie troszczcie się zatem o jutro, bo jutro samo o siebie będzie się troszczyć. Dosyć ma dzień każdy swojej biedy.”
“Carpe diem”

Miłosierdzie nigdy się nie wyczerpie.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C5%82osierdzie_Bo%C5%BCe Miłosierdzie Boże – przede wszystkim dla grzeszników, którym Jezus chce wszystko wybaczyć.

Dalszy progres to praca, ale tym się nie przejmuj, bo na wszystko przyjdzie czas.
(Mt 11:30) “Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.”


Pierwsze kroki Swięty Mikołaj

Tagi: , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o